
Anna Pabiańczyk-Woźniak
Jestem tutaj, bo wiem, jak wygląda życie po drugiej stronie diagnozy. Przez wiele miesięcy towarzyszyłam Filipowi w chorobie. Byłam jego żoną, opiekunką, organizatorką leczenia, osobą, która w nocy nasłuchiwała oddechu i w ciągu dnia próbowała znaleźć rozwiązania, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Uczyłam się żyć z chorobą, której nie można było odłożyć na później ani na chwilę o niej zapomnieć.








